Przepraszam prezydenta Częstochowy – czyli dziękuję prezydentowi Częstochowy

Marcin BarczyńskiLikwidowanie placówek edukacyjnych, zniszczenie festiwalu Reggae Day, perturbacje z Festiwalem Muzyki Sakralnej Gaude Mater, wtrącenie swoich pięciu groszy do marki Zlotu Motocyklowego, mieszanie spraw samorządowych ze światopoglądowymi, z których miejsc pracy na pewno nie przybywa i nie przybędzie. Cóż za piękne decyzje. Jak dodamy do tego fakt, że Częstochowa, dzięki niezliczonym dziurom w drogach, jest niemal drugą Szwajcarią (tylko ze względu na podobieństwo do szwajcarskiego sera), a mieszkańcy ze względu na brak miejsc pracy w mieście mogą błogo wypoczywać, to po prostu cud – miód.

Dlaczego to są piękne decyzje? Mimo, że wszystkie znaki na niebie wskazują na czteroletnią stagnacją w mieście, a sami mieszkańcy mimo wszystko surowo za to zapłacą, to dzięki wyżej wymienionym działaniom i decyzjom, w końcu częstochowianie, zgodnie z pragnieniem i marzeniem prezydenta, budzą swoją energię. Dzięki tym decyzjom, coraz więcej osób wnikliwie interesuje się sprawami miasta, uczestniczy w wielu akcjach. A zapowiada się, że jest to fala wznosząca się.

W międzyczasie humor w częstochowskim magistracie dopisuje. Przykładem niech będzie dowcip, który znalazłem na stronie internetowej częstochowskiego urzędu miasta oraz na stronie częstochowskich konsultacji społecznych. Dodam, że jest to zarazem tytuł fatalnych konsultacji społecznych w sprawie nowej ustawy o utrzymania porządku i czystości w gminach.
Oto on: „Wybierzmy w naszym mieście sprawiedliwy i tani system wywozu i gospodarowania odpadami!”

Nie wiem kto jest autorem tego hasła, ale przyznać trzeba, że sztukę dowcipu i naigrywania się z ludzi opanował do perfekcji. Już w trakcie spotkań konsultacyjnych niejednokrotnie mówiono, że żadna z możliwych metod obliczania opłat za gospodarowanie i wywóz odpadami nie będzie w pełni sprawiedliwa, co oczywiście jest prawdą. Co do pojęcia „tanio” w rozumieniu częstochowskich władz, chodzi tu o nową opłatę za śmieci, stanowiąca nierzadko trzystuprocentowy wzrost cen. Ale po co wracać do konsultacji, które miały miejsce – wydawać by się mogło – wieki temu. Teraz jesteśmy świadkami kilkumiesięcznych prób forsowania uchwał przez miejskie władze, z którymi nie zgadzają się mieszkańcy. Bo jak zgadzać się z czymś, co jest niekorzystne i niesprawiedliwe?

Protesty, listy otwarte, listy zamknięte, odpowiedzi na listy otwarte, stanowiska, pisma, petycje. Ludzie się organizują, jednoczą w słusznej sprawie. Energia częstochowian została obudzona, w zasadzie już po raz kolejny. Ufam, że tym razem ona nie zgaśnie już nigdy, a nawet wzrośnie na tyle, że amperomierze w promieniu kilkudziesięciu kilometrów od Częstochowy, będą wariować.

Nasze miasto, należy do nas samych – do mieszkańców, którzy dzięki działaniom prezydenta, budzą się na tyle, że biorą sprawy w swoje ręce. To mieszkańcy muszą wyprowadzić miasto na właściwe tory, w których to obywatele decydują o losie miasta, nie po „olimpijsku” – raz na cztery lata, ale nieustannie, na co dzień. Bo na kolejną czterolatkę, jaką mamy teraz, nie zasługujemy.

Pozostaje mi przeprosić prezydenta Częstochowy, za to że wątpiłem w hasło „Obudzę energię Częstochowy”. Jednocześnie dziękuję, że to hasło zostało wcielone w życie, w taki właśnie sposób.

Marcin Barczyński

Dane stowarzyszenia

LOKALNI
ul. Berka Joselewicza 13 lok. 6
42-200 Częstochowa

mail: poczta@lokalni.org

NIP: 949-213-04-10
REGON: 241376750
KRS: 0000341089

Przyjaciele

Polecamy

Forum Rad Dzielnic Częstochowy

Copyright © 2012 Stowarzyszenie Lokalni